Z przyjemnością informujemy, że w tym roku na DF-ach będziecie mogli spotkać Dominikę Węcławek. Specjalnie dla Was wypełniła naszą krótką ankietę.

1. Przedstaw się, czyli Twój nagłówek
Nazywam się Dominika Węcławek, choć niektórzy mówią mi „Wiedźmo”. Przez kilkanaście lat pracowałam jako dziennikarka i reporterka, obecnie zmieniłam branżę na bardziej komputerową. Książki i opowiadania s-f pisuję dla przyjemności i staram się trzymać tej zasady.

2. Jak wyglądał początek Twojej kariery?
Początków było kilka, więc trudno mi zdecydować. Pierwsze kroki jako autorka tekstów publikowanych drukiem stawiałam jeszcze w szkole. Zanim ukazał się pierwszy album komiksowy do mojego scenariusza 9″ Za furtką”, miałam już na koncie ponad 10 lat pracy w gazetach i czasopismach. Gdy ukazała się moja pierwsza książka s-f, czyli utrzymana w konwencji postapo „Upadła świątynia”, zdążyłam już zostać współautorką całkiem sążnistej antologii dla MKiDN. Początek wszystkich początków to był chyba ten moment w dzieciństwie, kiedy uznałam, że chcę za pomocą słowa pisanego opowiadać innym różne historie.

3. Jestem pasjonatką/em…
…podziemi, ruin i podróżowania w dziwne miejsca.

4. Nie lubię…
Niesmacznej kawy.

5. Stworzyłam/em…
…kilka alternatywnych przeszłości i przyszłości. Teraz pozostaje tylko stopniowo je dawkować czytelnikom, czy to w relacji na żywo z F300 (na łamach Fenixa) czy w kolejnych książkach postapo i niepostapo, czy w opowiadaniach i komiksach.

6. Mój najbardziej fantastyczny debiut…
…w moim przypadku każdy debiut jest fantastyczny. Wiem, że to trąci banałem, ale emocje każdorazowo sięgają zenitu, a radość nie słabnie.
7. Uwielbiam rozmawiać o…
… wszystkim za wyjątkiem polityki. W zasadzie nie jest istotny temat, liczy się towarzystwo, suma mądrości, poczucia humoru, charyzmy i opowieści, jakimi inni zechcą się dzielić.
8. Pytanie, które zawsze przyprawia mnie o…, brzmi:…
lekkie drżenie powieki i delikatną irytację, brzmi „pozwolisz, że zrobię to za ciebie?”

9. „Czas w fantastyce” to dla mnie…

Idealne tworzywo do zabawy z konwencją i świetny pretekst do tego, by zaprosić czytelników do wyprawy w rejony pozornie znane. Sama bardzo lubię czytać alternatywne historie, zwłaszcza w konwencji steampunkowej, tym goręcej dopinguję wszystkich tych, którzy sięgają po takie ćwiczenia z myślenia i z wyobraźni.

Kategorie: GOŚCIE